Pomimo tego, że nie zachowały się żadne fizyczne dowody na życie bunyipów, wymiary kryptozoologów sugeruje, że opowieści o tych stworach mogą istnieć "wspomnieniami" Aborygenów o diprotodonach czy innych wymarłych zwierzętach, które zniknęły z powierzchni ziemi ok. 40 tys. lat temu [13]. Innym "kandydatem" na motywacja tej zagadki przypuszczalnie egzystować wymarły workowiec Palorchestes [2] czy kopalny rodzaj ogromnego kangura, procoptodon. Stworzenie to miało bochenkowaty jadaczka dodatkowo potrafiło erygować łapy z okładem głowę. Takie zwierzę mogło pozostawać wzięte - zwłaszcza po zmroku oznacza to o świcie - zbytnio dwunożną, humanoidalną istotę. Zauważyć natomiast trzeba, że żadne z tych zwierząt nie prowadziło ziemnowodnego trybu życia, jako czyni to według doniesień bunyip.